Batoniki owsiane – szybka przekąska na rower.

Uwielbiam batoniki owsiane. Niestety te dostępne na rynku pozostawiają wiele do życzenia. Wystarczy spojrzeć na skład, gdzie na pierwszym miejscu zwykle figuruje syrop glukozowo-fruktozowy i cukier, nie wspominając o całej gamie niezdrowych dodatków i ulepszaczy. Od razu odechciewa się jeść. Pozwalam sobie na nie tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy głód na rowerze doskwiera a pod ręką nie ma nic innego. W miarę możliwości staram się robić takie batoniki sama, jednak wiadomo, pomimo że są szybkie w wykonaniu, czas nie zawsze na to pozwala, szczególnie przy takim intensywnym trybie życia.

Dzisiaj postawiłam na przepis z bananami. Batoniki te są o tyle ciekawe, że możecie modyfikować składniki według własnego uznania. Ja zwykle wrzucam do nich wszystko, co mam akurat pod ręką lub na co mam ochotę.

Wystarczy że wyciągnę takie pudełeczko z domowymi batonikami podczas wycieczki rowerowej i znikają w kilka sekund.

 

13120916_1128520330532339_500031079_o

 

 

Takie batoniki możecie przechowywać w zamkniętym pojemniczku około tygodnia.

Składniki na keksówkę o wymiarach 28cmx12cm (wychodzi 7 naprawdę dużych i grubych sztuk, na szybkie zaspokojenie głodu wystarczy pół takiego batonika):

– szklanka płatków owsianych

– pół szklanki płatków orkiszowych (lub innych niż owsiane)

– 2 banany

– pół łyżki miodu

– bakalie i orzechy według uznania ( u mnie tym razem morele suszone, żurawina suszona, orzechy nerkowca, migdały, słonecznik)

– dwie kostki gorzkiej czekolady

Czekoladę kroimy na małe kawałeczki. Z bananów robimy papkę i łączymy wszystkie składniki tak, aby ładnie się zlepiły. Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia, nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Gotową masę wykładamy do keksówki i mocno dociskamy. Pieczemy około 25 minut do zarumienienia się składników. Po wyciągnięciu z piekarnika kroimy dopiero po całkowitym wystudzeniu, inaczej batoniki się rozwalą.

13128901_1128520043865701_1531269200_o 13120705_1128520137199025_979406844_o 13128803_1128520163865689_1663391115_o13106520_1128520460532326_1538439171_o (1)

 

Do wykonania tych batoników użyłam produktów BioLogico, które figurują w mojej kuchni już od kilku lat.

Idealna przekąska na majówkę! Smacznego :)

 

 

II Podhalańskie Cyklo Warsztaty w Kościelisku

W zeszły weekend odbyły się II Podhalańskie Cyklo Warsztaty w Kościelisku. Jest to druga tego typu impreza, w której wzięłam udział na Podhalu. Co tu dużo pisać. Stowarzyszenie Rowerowe Podhale odwaliło kawał dobrej roboty i należy im się za to wielki ukłon.

 

cc2

 

Wszystko było zorganizowanie na tip-top. Depozyt rowerowy, kwaterowanie uczestników, stoiska różnych firm, wybudowanie mini pumptrack-u na szkolenia. Pełen profesjonalizm.

Uczestnicy zaczęli zjeżdżać się już w piątek od godziny 15, natomiast oficjalne otwarcie miało miejsce tego samego dnia, wieczorem, przy ognisku i oczywiście integracji.

 

ogn

 

Prognozy pogodowe od dłuższego czasu nie wróżyły nic dobrego, na dodatek każda kolejna pokazywała coś innego. Nikt tak nieprawdę nie wiedział, czego się spodziewać. Na szczęście w sobotę zaczęło lekko padać dopiero popołudniu, więc każdy zdążył się porządnie wyjeździć na wyciecze enduro ( w moim przypadku) lub nauczyć się techniki na szkoleniach z POMBĄ i MTB Academy. Co więcej, warunki na trasach, czyli Ciepłym, Długim i Mietle były świetne. O wiele lepsze niż w październiku na zlocie. Było w miarę sucho, obyło się bez dużej ilości błota, dzięki czemu przyczepność była całkiem przyzwoita. Udało mi się nawet tym razem nie przelecieć przez kierownicę, tak jak było to ostatnim razem. :)

 

DCIM100GOPROGOPR1741.

Dolina Chochołowska.

 

W sobotę wieczorem miał miejsce blok prezentacji, między innymi prezentacja 1Enduro o prawidłowym dobrze roweru, prezentacja na temat stabilizacji mięśni brzucha. Zwieńczeniem wieczoru była prezentacja Jana Karpiela o speed bike’u.

 

DCIM100GOPROGOPR1746.

DCIM100GOPROGOPR1737.

 

Niedziela bardzo wszystkich zaskoczyła nagłą zmianą pogody. Zaczęło się od deszczu, a skończyło na tak intensywnych opadach śniegu, że już po kilkunastu minutach wszędzie było biało. Szkoda, bo był to dzień, w którym miałam zaplanowane szkolenia techniki z POMBĄ, na których bardzo mi zależało. Nie skorzystałam więc za wiele. Nieodpowiedni ubiór (kto wiedział że będzie aż tak sypać śniegiem?!) i zamarzające palce mi na to nie pozwoliły, po półtorej godzinie wróciłam do hotelu. Nie ja jedna z resztą. Niektórzy całkowicie odpuścili wsiadanie na rower w tym dniu.

 

cc1

 

Na miejscu można było również potestować rowery różnych firm, między innymi Cannyon, Trek i Kross. Ja jednak zostałam wierna swojemu różowemu Kellys’owi, szczególnie że ciągle jeszcze się docieramy.

Poza zaskakującymi warunkami pogodowymi było to zdecydowanie najlepsze rozpoczęcie sezonu. Świetni ludzie, atmosfera, impreza. Duże brawa za perfekcyjną organizację, porządną wycieczkę enduro, zorganizowanie szkoleń.. I pyszne jedzenie!

 

DCIM100GOPROGOPR1723.

 

Kto jeszcze nie był na Podhalu – zdecydowanie polecam. Czy trasy są trudne?  Nie należą do najłatwiejszych, w końcu są to trasy enduro oznaczone kolorem czerwonym, wymagające techniki. Jednak nie trzeba lecieć na złamanie karku, powoli każdy sobie poradzi.

Teraz pozostaje trzymać rękę na pulsie, bo gdy tylko ruszą zapisy na październikowy zlot w Kościelisku, miejsca prawdopodobnie rozejdą się w mgnieniu oka. :)

 

DCIM100GOPROGOPR1750.

 

 

Bike Maraton 2016 – rozpoczęcie sezonu w Miękini

W zeszły weekend, w sobotę, rozpoczął się jeden z największych cyklów maratonów MTB „Bike Maraton” w Miękini. Tak jak co roku frekwencja była bardzo wysoka, to tegoroczny maraton przeszedł najśmielsze oczekiwania i rekord frekwencyjny został pobity. Łącznie wystartowało 2027 osób. Można sobie łatwo wyobrazić co działo się na starcie i jak ciężko było się przebić z ostatniego sektora.

mk1

(zdjęcie ze strony Bike Maraton na Fb)

Maraton w Miękini jest jednym z najpopularniejszych maratonów MTB w Polsce. Dla wielu rowerzystów jest to początek sezonu i startów, jak i również świetny sposób na poznanie nowych ludzi i rozreklamowanie swojej osoby oraz marki.

W tym roku w Miękini wystawiało się kilka popularnych firm, między innymi Scott. Były też stoiska z ciuchami na rower oraz tradycyjnie z izotonikami, żelami..

mk2

(zdjęcie ze strony Bike Maraton na Fb)

Co do samego startu – pogoda wyjątkowo dopisała. Wcześniejsze prognozy wyglądały nieciekawie, na kilka dni przed startem cały czas pokazywały deszcz. I padać zaczęło. Ale dopiero w momencie ukończenia maratonu. Przez cały wyścig świeciło słońce.

Trasa była ciekawa. Kilka porządnych podjazdów, na których niektórzy musieli wypychać, odbyła się więc naturalna selekcja tych z mocniejszą i ze słabszą łydką. Pomijając fakt, że w niektórych miejscach ze względu na dużą ilość osób robiły się korki, trasa jest warta uwagi.

Po drodze znalazł się też jeden ciekawy zjazd, niestety to właśnie między innymi na nim zrobił się straszny zator, zjazd był więc niemożliwy, jeżeli chciało się uniknąć wjechania w innych zawodników, którzy niestety zdecydowali się sprowadzać rower.

Generalnie cała trasa na duży plus. Na szczęście prawie cała droga przebiegała przez las, ograniczając asfalt i otwarte przestrzenie do minimum, co było zdecydowanie dużym ułatwieniem.

13073103_1123170254400680_328540142_o

Obstawa Kellys’a obowiązkowa!

Co do mojego wyniku – tym razem ponownie wybrałam dystans mini 24km, gdyż jak do tej pory jest do dystans, który na maratonach najbardziej mi odpowiada (może z czasem go zwiększę :) ). W tym roku w mojej kategorii wiekowej startowało 39 kobiet, wśród których udało mi się zająć 7. miejsce, startując z ostatniego sektora . Jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ to dopiero drugi start w tym sezonie, a miejsce już całkiem niezłe. Kolejny maraton na majówkę w Przemyślu. Do zobaczenia!

13009729_1119715588079480_589614418_o

 

 

Maraton w Dolsku – rozpoczęcie sezonu 2016

W ubiegły weekend, w Dolsku, odbył się pierwszy maraton XC, otwierający sezon serii GogolMTB. Był to nie tylko pierwszy maraton w moim tegorocznym kalendarzu, ale również pierwszy start w życiu, emocje więc momentami sięgały zenitu.

Impreza sama w sobie była bardzo dobrze zorganizowana. Pomimo niesprzyjających warunków pogodowych zjawiła się masa ludzi. W większości byli to mężczyźni, jednak 50 kobiet w tłumie też się znalazło, a panująca wokół atmosfera wszystkich rozgrzewała.

DSC_0114

Pomimo że padało i było mokro, trasa była zaskakująco sucha, nawet ilość błota była znikoma, obyło się więc  bez kąpieli błotnych, a na ciuchach znalazło się tylko kilka brązowych kropek. Po wyścigu można było również od razu umyć rower.

W pakiecie startowym znalazł się żel i tabletki do rozpuszczenia.

Jeżeli ktoś nie miał czym przejechać maratonu – Kellys oferował wypożyczenie roweru. Fajna sprawa, jeżeli ktoś uważa że jego sprzęt się nie nadaje lub zwyczajnie chce potestować coś nowego.

d1

fot. Hanna Marczak

Cała trasa generalnie na duży plus. Kawałek asfaltowej drogi na starcie, później długa prosta w polu, z wiatrem (najgorzej, tutaj był mały kryzys, na szczęście przezwyciężony ), ale wjazd do lasu wynagrodził wszystkie męki. Podjazdy były krótkie i mało męczące (oczywiście byli też tacy którzy podprowadzali – ja jednak osobiście lubię podjazdy), natomiast zjazdy dość długie i szerokie, niewymagające wyjątkowych umiejętności czy techniki.

Mniej  więcej w połowie drogi był bufet z wodą i bananami.

Oznakowanie trasy było bardzo dobrze widoczne, ciężko więc było pomylić drogę.

Po przejechaniu trasy można było uzupełnić węglowodany porcją owoców i makaronu, natomiast o nawodnienie zadbał Dextro Energy.

DSC_0222

fot. Hanna Marczak

Podsumowując, opisana przeze mnie trasa tyczy się dystansu MINI (24km), który wybrałam. Natomiast  cały dzień był bardzo udany, udało mi się zająć 23 miejsce wśród kobiet w open (jak na debiut to chyba nie tak źle). Pomimo wielu wątpliwości i rozterek, po dotarciu na metę wszystko się rozwiało i już z niecierpliwością oczekuję kolejnego startu.

DSC_0424

A tak na marginesie – fajnie że rozpoznajecie mnie na trasie! To dodaje otuchy i daje kopa do dalszej jazdy :)

Następny maraton szykuje się w Miękini w sobotę(16.04). Do zobaczenia na miejscu :)

13016388_1118294714888234_1480748754_o