W zeszły weekend, w sobotę, rozpoczął się jeden z największych cyklów maratonów MTB „Bike Maraton” w Miękini. Tak jak co roku frekwencja była bardzo wysoka, to tegoroczny maraton przeszedł najśmielsze oczekiwania i rekord frekwencyjny został pobity. Łącznie wystartowało 2027 osób. Można sobie łatwo wyobrazić co działo się na starcie i jak ciężko było się przebić z ostatniego sektora.

mk1

(zdjęcie ze strony Bike Maraton na Fb)

Maraton w Miękini jest jednym z najpopularniejszych maratonów MTB w Polsce. Dla wielu rowerzystów jest to początek sezonu i startów, jak i również świetny sposób na poznanie nowych ludzi i rozreklamowanie swojej osoby oraz marki.

W tym roku w Miękini wystawiało się kilka popularnych firm, między innymi Scott. Były też stoiska z ciuchami na rower oraz tradycyjnie z izotonikami, żelami..

mk2

(zdjęcie ze strony Bike Maraton na Fb)

Co do samego startu – pogoda wyjątkowo dopisała. Wcześniejsze prognozy wyglądały nieciekawie, na kilka dni przed startem cały czas pokazywały deszcz. I padać zaczęło. Ale dopiero w momencie ukończenia maratonu. Przez cały wyścig świeciło słońce.

Trasa była ciekawa. Kilka porządnych podjazdów, na których niektórzy musieli wypychać, odbyła się więc naturalna selekcja tych z mocniejszą i ze słabszą łydką. Pomijając fakt, że w niektórych miejscach ze względu na dużą ilość osób robiły się korki, trasa jest warta uwagi.

Po drodze znalazł się też jeden ciekawy zjazd, niestety to właśnie między innymi na nim zrobił się straszny zator, zjazd był więc niemożliwy, jeżeli chciało się uniknąć wjechania w innych zawodników, którzy niestety zdecydowali się sprowadzać rower.

Generalnie cała trasa na duży plus. Na szczęście prawie cała droga przebiegała przez las, ograniczając asfalt i otwarte przestrzenie do minimum, co było zdecydowanie dużym ułatwieniem.

13073103_1123170254400680_328540142_o

Obstawa Kellys’a obowiązkowa!

Co do mojego wyniku – tym razem ponownie wybrałam dystans mini 24km, gdyż jak do tej pory jest do dystans, który na maratonach najbardziej mi odpowiada (może z czasem go zwiększę :) ). W tym roku w mojej kategorii wiekowej startowało 39 kobiet, wśród których udało mi się zająć 7. miejsce, startując z ostatniego sektora . Jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ to dopiero drugi start w tym sezonie, a miejsce już całkiem niezłe. Kolejny maraton na majówkę w Przemyślu. Do zobaczenia!

13009729_1119715588079480_589614418_o

 

 

Share This