Kolejny maraton z cyklu Bike Maraton za nami. Trzecia edycja odbyła się w Zdzieszowicach. Tak, tak, dobrze kojarzycie, to ten weekend, kiedy na polach jest żółto bo wszędzie kwitnie rzepak.. I śmierdzi przy okazji.

 

zdz1

 

Znowu trzeba było wstawać rano, ładować energię kaszą jaglaną z owocami i orzechami (jak na zdjęciu ponieżej) i wsiadać w auto. Ale z tygodnia na tydzień coraz bardziej mi się to podoba. Ten dreszcz emocji i lekki stres.

 

IMG_1076

 

Po poprzedniej edycji Bike Maratonu, tym razem w Zdzieszowicach można było spodziewać się wiele. Skoro ostatnim razem trasa zawierała taki długi podjazd, co czeka nas tym razem?  Zdzieszowice mają do zaoferowania dużo, ale z pewnością nie strome podjazdy. Na dystansie mini około 400m przewyższenia? Co to jest w porównaniu chociażby do maratonu w Kluszkowcach czy w Polanicy.

 

IMG_1105

 

Skoro jednak nie strome i ciężkie podjazdy, techniczne zjazdy też nie wchodzą w grę, to co? A no interwały!

Góra Świętej Anny, bo to na niej była wyznaczona trasa, miała do zaoferowania, moim zdaniem, delikatną, a zarazem męczącą trasę. No bo skoro delikatna, to trzeba iść do odcięcia, nie ma że boli :)

 

IMG_1091

 

Byliście kiedyś na Trail’u na Rychlebach? To te ścieżki po przeciwnej stronie Super Flow. Właśnie takie porównanie przyszło mi do głowy w trakcie maratonu. Niby lekkie, ale jak się pójdzie piecem to też boli. Interwały nie są łatwe. Trzeba mieć dobrą kondycję. Są za to też bardzo szybkie i jednocześnie sprawiają dużo frajdy, bo jest ciągłe flow, nie ma czasu na nudę.. Tak jakby na maratonie w ogóle był na nią czas.

 

zdz3

 

Niestety trasa w Zdzieszowicach była miejscami bardzo wąska, przez co robiły się gigantyczne korki. Jeżeli komuś zależy na czasie to trochę słabo. Sektory powinny startować z większym odstępem czasu niż 20 sekund.

No i oczywiście nie obyło się bez wypychu, pomimo że podjazdy były bardzo łatwe i lekkie(przynajmniej dla mnie). Niestety korki nie pozwoliły na podjazd, a że coraz bardziej zależy mi na czasie, musiałam przedzierać się jak najszybciej przez chaszcze 😀

 

IMG_1078

 

Pamiętajcie, że maraton MTB to maraton MTB. To oczywiste że są podjazdy, więc łyda musi się zgadzać. Skoro wiecie że to dla Was katorga, po co blokować trasę? To samo tyczy się zjazdów.

Podsumowując, trasa w Zdzieszowicach była na piątkę z plusem. W końcu było sucho, obyło się bez błota, można było poczuć flow (o ile nie zrobił się korek), znalazła się odrobina asfaltu i nawet widok… na autostradę. Kto by się spodziewał, że koło A4 mogą się znajdować takie fajne i lekkie trasy?

 

IMG_1115

 

Następna edycja 4 czerwca w Wałbrzychu. Na początku miałam nie jechać. Ale chęć rywalizacji wygrała. Do zobaczenia na miejscu :)

IMG_1117 zdz2

 

 

Share This