O słynnym wśród społeczności rowerowej festiwalu Joy Ride jest głośno przez cały rok. Ledwo kończy się jeden, a wszyscy uczestnicy już przebierają nogami i z niecierpliwością wyczekują kolejnej edycji. I nie ma co się dziwić – jest to impreza, na którą warto przyjechać, nawet jeżeli nie zamierza się startować w żadnej z konkurencji.

 

13262580_1140427202674985_2057278881_o

 

Joy Ride to trzydniowy, weekendowy festiwal, trwający od piątku do niedzieli. Są to bardzo intensywne trzy dni i dużo się w tym czasie dzieje.

 

joy9

 

W tym roku na Joy Ridzie można było wziąć udział w 9-ciu konkurencjach, takich jak: maraton mtb, enduro, downhill, whip-contest, pumptrack, dual-slalom (we wszystkich wymienionych wziął udział Kellys Team i każdemu udało się stanąć na podium w tym, w czym jest najlepszy Mateusz Baliński – enduro, Bartosz Giemza – pumptrack, Krzysztof Kriss Kaczmarczyk – pumptrack w juniorach.. no i o mnie trochę niżej) oraz flybag i slopstyle, które niestety ze względu na tragiczne warunki pogodowe zostały odwołane.

 

joy12

joy7

 

Poza oczywistymi startami w zawodach, Joy Ride oferuje ogrom innych rozrywek. Przede wszystkim z roku na rok pojawia się coraz większa ilość wystawców. Ciuchy, rowery, osprzęt, kosmetyki rowerowe, akcesoria, odżywki. W tym roku wystawiło się aż 57 firm. Można również wziąć udział w przeróżnych konkursach, chociażby takich jak konkurs na najmniejszą i największą łydkę w Kellysie czy wypełnienie ankiety do losowania w Foxie,  napić się dobrej kawy i poznać ludzi z branży. 3 dni to więc wystarczająca ilość czasu, aby obejść wszystkie namioty.

Co najlepsze, na festiwal wcale nie trzeba przyjeżdżać z rowerem! Firmy oferują testy, na które trzeba się wcześniej zapisać. Jeżeli jest się wystarczająco czujnym, można testować przeróżne rowery cały dzień.

 

joy14

 

Punktem kończącym każdy wieczór jest pokaz filmów i… after party. W trakcie dnia wszyscy są zabiegani, więc jest to czas kiedy w końcu można wspólnie usiąść i chillować. Albo tańczyć. Albo.. trzeba przyjechać i przekonać się samemu :)

Poza wieloma pozytywnymi aspektami tegorocznego Joy Ride’u, był jeden minus. Organizacja enduro niestety nie przebiegła zgodnie z planem. Długie przerwy między OS’ami, odwołanie jednego z nich, wjeżdżanie na trasę ‘’kto pierwszy ten lepszy”… Uważam jednak, że większość tych spraw technicznych można zwalić na pogodę. To ona popsuła wszystkie szyki, a organizatorzy i tak starali się jak tylko mogli, żeby wszystkim dogodzić.

 

joy3

 

Kolejny minus tego weekendu to właśnie pogoda.. Cały piątek i całą sobotę lał deszcz, oczywiście większości zapaleńców i tak to nie przeszkadzało w startowaniu chociażby w enduro, a jeżeli znacie choć trochę świat rowerowy, wiecie że całej reszcie uczestników nie przeszkadzało to we wspólnej integracji.

Na szczęście niedziela okazała się bardziej łaskawa i w końcu pojawiło się trochę słońca. Był to dobry znak, ponieważ to właśnie w niedzielę odbył się maraton Cyklokarpaty, w którym wzięłam udział. Trasa była trudna, nawet 30-kilometrowa Hobby dało porządnie w kość. Długie i męczące podjazdy, szybkie zjazdy, z ogromną ilością błota i śliskich kamieni były wyzwanie dla nie jednego zapalonego rowerzysty. Można powiedzieć, że był to prawdziwy maraton MTB.

 

joy2

 

Pomimo takich warunków, udało mi się wywalczyć 2. miejsce w swojej kategorii. Tym wynikiem udowodniłam samej sobie że , że ten sezon może być bardzo obiecujący i że ciężką pracą i samozaparciem można wiele osiągnąć.

 

joy11

 

Podsumowując cały weekend, pomimo drobnych potknięć organizacyjnych i złej pogody, był to jeden z lepszych rowerowych eventów, w jakich do tej pory było mi dane wziąć udział. Był to mój pierwszy raz na Joy Ridzie i zdecydowanie bardzo udany. Jeżeli zastanawiacie się czy wybrać się za miesiąc na kolejną edycję w Zakopanem, to nie ma co się długo zastanawiać i odpowiedź jest prosta – oczywiście że tak. Nie tylko ze względu na rower, chociaż to on odgrywa tutaj dużą rolę. Ale na atmosferę, atrakcje, ludzi. A co w Joy Ridzie jest najlepsze, to to, że każdy jest cały czas uśmiechnięty. Czy to ktoś znajomy czy nie. Wszyscy dookoła są pozytywnie nastawieni i weseli. Przez całe trzy dni.

 

joy1 joy4 13230961_10209833070009691_1742512642_o

 

Zdjęcia pożycozne od: pstryKania, JoyRide i Cyklokarpaty.

 

 

Share This