W ostatnią sobotę wybrałam się na otwarcie Lipovskich Ścieżek, których wyczekiwałam już od jakiegoś czasu, a że akurat byłam w domu, trzeba było to wykorzystać. Tak, tak, rower znowu wygrywa. Przez cały weekend nie miałam ani chwili wytchnienia, gdyż pogoda wyjątkowo dopisywała. Na całe szczęście. Z resztą, nawet jak nie dopisuje to przecież i tak jeździmy.

DCIM100GOPROGOPR1019.

DCIM100GOPROGOPR1021.

Lipovskie ścieżki – gdzie się znajdują?

Niektórzy z Was pewnie wiedzą, gdzie znajduje się stok narciarski Miroslav w Lipovych laznach. Bo to właśnie tam owe ścieżki zostały stworzone. Kilka kilometrów dalej znajduje się bardziej popularny kurort narciarski – Ramzova. Czyli, jednymi słowy, kolejny raj rowerowy zaraz pod domem. I jak tu nie skakać ze szczęścia?

DCIM100GOPROGOPR1022.

Pierwsza część Lipovskich.

Pierwsze wrażenia z jazdy

Pomimo że odkąd usłyszałam o inicjatywie utowrzenia nowych tras, które znowu będą tak blisko i cały czas ich wyczekiwałam, nie spodziewałam się cudów. Jednakże byłam pozytywnie zaskoczona. Ścieżki, jeżeli tak można je nazwać, składają się z dwóch części. Pierwsza, widoczna zaraz po przyjeździe na miejsce to bardziej trasa do ćwiczenia techniki, dla osób początkujących, nie wymagająca od nas super kondycji i najlepszego sprzętu. Zbudowana głównie z band, muld i stolików. Można było tam spotkać nawet dzieci. Chociaż, po przejechaniu jej kilka razy uśmiech na twarzy był, wrażenie też pozytywne, z fajnym widokiem. No i można się było trochę pobawić.

Druga część podobała mi się zdecydowanie bardziej – umiejscowiona już w lesie, co prawda z krótkim i mało męczącym podjazdem (a ja lubię porządne podjazdy :D), z równie niezbyt długim zjazdem, ale bardzo przyjemna, miejscami zaskakująca i malownicza. Można było wybrać 2 warianty zjazdu, jeden bardziej wymagający i drugi nieco mniej, co też było ciekawym rozwiązaniem. Niestety, jako że była to trasa krótka, o większym zmęczeniu również nie było mowy, no chyba że ktoś lubi robić to samo kilka razy pod rząd.. ja lubię.. ale tylko na Rychlebach. :)

DCIM100GOPROGOPR1025.

Widok z pierwszej części ścieżek.

DCIM100GOPROGOPR1029.

Uśmiech na twarzy jak zawsze na rowerze.

Lipovskie a Rychleby

Pewnie wielu z Was zastanawia się czy mają ze sobą coś wspólnego. Więc odpowiadam – nie, nie mają.To zdecydowanie dwa całkowicie inne miejsca i nie sposób ich porównać. Rychleby – każdy wie jak wyglądają. Natomiast Lipovskie to miejsce przystosowane bardziej na szybki trening techniki czy chwilę frajdy. Jedyne co je łączy to podobna tabliczka z nazwą.

DCIM100GOPROGOPR1039.

Druga część ścieżek

DCIM100GOPROGOPR1042.

Podsumowując

Lipovskie ścieżki to miejsce, które warto zobaczyć, ale na pewno nie jest to wyprawa na cały dzień, gdyż bardzo szybko można objeździć całość, nawet dwa razy i zacząć się nudzić. Na otwarciu też nie było dużo ludzi, myślę, że jadąc na Rychleby można tam zawitać, jednak musi to być połączone z Rychlebami żeby nie spotkało nas rozczarowanie. Przejechaliśmy 4 razy pierwszą część i dwa razy drugą – głównie wyszło około 20km. Bardzo dobrze, że Czesi cały czas coś robią i starają się umilić rowerzystom czas i pewnie wszyscy to doceniamy, jednak nie było to żadne wielkie wow. Myślę, że stworzone bardziej z myślą o miejscowej młodzieży, niż zapalonych rowerzystach. Jednakże, polecam przyjechać chociaż ten jeden raz bo też można czerpać z tego radość. Z resztą, z jazdy na rowerze, gdzie by nie pojechać, zawsze można czerpać frajdę i radość. Przynajmniej w moim przypadku :).

DCIM100GOPROGOPR1045.

DCIM100GOPROGOPR1045.

 

Share This