W ubiegły weekend, w Dolsku, odbył się pierwszy maraton XC, otwierający sezon serii GogolMTB. Był to nie tylko pierwszy maraton w moim tegorocznym kalendarzu, ale również pierwszy start w życiu, emocje więc momentami sięgały zenitu.

Impreza sama w sobie była bardzo dobrze zorganizowana. Pomimo niesprzyjających warunków pogodowych zjawiła się masa ludzi. W większości byli to mężczyźni, jednak 50 kobiet w tłumie też się znalazło, a panująca wokół atmosfera wszystkich rozgrzewała.

DSC_0114

Pomimo że padało i było mokro, trasa była zaskakująco sucha, nawet ilość błota była znikoma, obyło się więc  bez kąpieli błotnych, a na ciuchach znalazło się tylko kilka brązowych kropek. Po wyścigu można było również od razu umyć rower.

W pakiecie startowym znalazł się żel i tabletki do rozpuszczenia.

Jeżeli ktoś nie miał czym przejechać maratonu – Kellys oferował wypożyczenie roweru. Fajna sprawa, jeżeli ktoś uważa że jego sprzęt się nie nadaje lub zwyczajnie chce potestować coś nowego.

d1

fot. Hanna Marczak

Cała trasa generalnie na duży plus. Kawałek asfaltowej drogi na starcie, później długa prosta w polu, z wiatrem (najgorzej, tutaj był mały kryzys, na szczęście przezwyciężony ), ale wjazd do lasu wynagrodził wszystkie męki. Podjazdy były krótkie i mało męczące (oczywiście byli też tacy którzy podprowadzali – ja jednak osobiście lubię podjazdy), natomiast zjazdy dość długie i szerokie, niewymagające wyjątkowych umiejętności czy techniki.

Mniej  więcej w połowie drogi był bufet z wodą i bananami.

Oznakowanie trasy było bardzo dobrze widoczne, ciężko więc było pomylić drogę.

Po przejechaniu trasy można było uzupełnić węglowodany porcją owoców i makaronu, natomiast o nawodnienie zadbał Dextro Energy.

DSC_0222

fot. Hanna Marczak

Podsumowując, opisana przeze mnie trasa tyczy się dystansu MINI (24km), który wybrałam. Natomiast  cały dzień był bardzo udany, udało mi się zająć 23 miejsce wśród kobiet w open (jak na debiut to chyba nie tak źle). Pomimo wielu wątpliwości i rozterek, po dotarciu na metę wszystko się rozwiało i już z niecierpliwością oczekuję kolejnego startu.

DSC_0424

A tak na marginesie – fajnie że rozpoznajecie mnie na trasie! To dodaje otuchy i daje kopa do dalszej jazdy :)

Następny maraton szykuje się w Miękini w sobotę(16.04). Do zobaczenia na miejscu :)

13016388_1118294714888234_1480748754_o

 

 

Share This