Noworoczne muffinki czekoladowo-bananowe.

 

img_9586

 

Nowy Rok, nowe wyzwania… czas wrócić do zdrowych wypieków! Dzisiaj bananowo-kakaowe muffinki, zdrowe, pyszne i słodkie! Idealne do pudełka albo na trening. W dodatku w dwóch wersjach – z borówkami i wiórkami kokosowymi oraz z malinami i masłem orzechowym.

Przepis na około 10 mniejszych foremek:

Podstawa:

– 1 dojrzały banan

– 2 jajka

– 5 łyżek mąki gryczanej (lub innej, oprócz kokosowej)

– 1 łyżka miodu

– łyżeczka proszku do pieczenia

– 2 łyżki prawdziwego kakao (BioLogico.pl najlepsze!)

– 2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego

Wszystko dokładnie ze sobą łączymy.

Muffinki z borówkami:

Do ciasta dorzucamy dwie garści borówek, mieszamy, wykładamy do foremek i posypujemy wiórkami kokosowymi.

img_9585

img_9735

Muffinki z malinami:

Do ciasta dorzucamy dwie garści malin, mieszamy, wykładamy do foremek i polewamy masłem orzechowym.

Muffinki pieczemy 30 minut w 180 stopniach. Pycha!

img_9740

Koniec z błotem? Test błotników Simpla.

 

blot1

Błotniki, błotniki… temat rzeka, a może temat błoto? Wiadomo – każda kobieta/sportowiec ceni sobie rzeczy proste, spełniające swoje oczekiwania w 100%.

 

Dlatego tym razem padło na błotniki IQ, firmy Simpla.

 

Czym przekonują? Minimalistycznym wyglądem i najlżejszą wagą na rynku – zaledwie 99g (komplet).

W skład zestawu wchodzą 4 błotniki :

  • IQ SDF
  • IQ SDR
  • IQ SDS
  • IQ SDL

 

img_6895

 

IQ SDS : Jest to najmniejszy błotnik z całego kompletu. Montujemy go za pomocą rzepów do podkowy widelca.  To właśnie on odpowiada za ochronę twarzy przed błotem. Jedyne narzędzie jakie potrzebujemy do jego zamontowania to nożyczki, aby skrócić rzepy, które dostajemy dodatkowo do montażu.

 

IQ SDF : Największy błotnik z całej czwórki. Taka trochę płetwa, którą montujemy do dolnej rury ramy za pomocą rzepów.

 

IQ SDR : Błotnik montujemy do prętów siodełka bez zbędnych mocowań, drutów czy też rzepów. I co najważniejsze… pośladki pozostają czyste, nie trzeba po 10 razy prać spodenek, żeby błoto łaskawie z nich zeszło.

 

IQ SDL : Błotnik tylny. Chroni plecy, czyli koszulki obejdą się bez pozostałości tysiąca ciemnych kropek.

 

Sprawdzając błotniki pod każdym względem, nie ma co ukrywać, na pierwszy rzut nie wyglądają na specjalnie mocne. Jednak po porządnym teście trzeba to przyznać – są naprawdę dobrze wykonane i zaprojektowane.

 

Czy polecam? Polecam :) Szczególnie, że zaraz Święta, a 4 częściowy komplet błotników od Simplii kosztuje tylko 49 zł. To cena godna polecenia.

img_8119

Krótko podsumowując: nie ma błotnych śladów na pośladkach, nie ma błotnych śladów na plecach, rama od doły czysta. Szybki montaż (co dla kobiety jest wyjątkowo ważne :D), a jednocześnie bardzo szybko można je ściągnąć.

Wszystkie cztery błotniki zostały wykonane z płyty polipropylenowej o grubości 0,8 mm. W mojej wersji kolorystycznej: biało-różowe oraz czarno-różowe. Oprócz tych dwóch kolorów (oczywiście najpiękniejszych) Simpla ma w swojej ofercie jeszcze wersję standardową, czarno-czarną.

Jeżeli okaże się że po zakupie  będziecie mieli  problem z montażem to Simpla zaprasza na swój kanał na Youtube, gdzie znajdziecie filmik montażowy.

Mam nadzieję, że ten szybki przedświąteczny test pomoże Wam skompletować prezenty pod choinkę :)

Moja ocena to zdecydowanie mocne 5!

Mocne strony :

  • Waga – najlżejsze na rynku
  • Cena
  • Jakość wykonania
  • Kolorystyka
  • Bardzo dobra ochrona przed błotem
  • Łatwy montaż

 

img_7057

 

blot2

 

Weekendowy chill na Leskowcu

 

img_0061

 

Złota polska jesień to jest to. Kiedy przychodzi weekend, a za oknem słonecznie, ciepło, a dookoła dużo kolorowych liści. Wtedy wiadomo, że istnieje tylko jedna możliwość. Pakować rower i ruszać w góry i lasy. Tym razem padło na (uwaga spoiler: nie będą to Rychleby :) ) Leskowiec (857m n.p.m.)!

 

img_0293

 

Dla tych, którzy nie mają pojęcia gdzie ów Leskowiec się znajduje już nakreślam położenie – w pobliżu Wadowic. Tym razem jednak startowaliśmy z Tarnawy Górnej, gdyż podjazd stamtąd jest łagodniejszy, a była to typowa luźna, niedzielna wycieczka „na chillu“, dlatego chcieliśmy ominąć strome i długie podjazdy.

 

img_0014 img_0048

 

Tak więc wyjeżdżając koło 10 z Krakowa, o 11 parkowaliśmy już na małym, prywatnym parkingu, należącym do pobliskiego sklepiku w Tarnawie Górnej (parking jest prywatny, opłaty można dokonać w mały sklepiku po drugiej stronie ulicy). Szybkie wypakowanie, ogarniecie siebie i sprzętu, po czym trzymając się niebieskiego szlaku ruszyliśmy. Wyjeżdżając z parkingu skręcliśmy w lewo, szlak przez chwile prowadzi drogą asfaltową z dość ostrym podjazdem, po czym przemienia się w wybrukowaną ścieżkę, która wchodzi w las i po chwili zamienia się w naturalną, łagodną lesną drogę, na której podjazd to sama przyjemność.

 

img_0020 img_0060

 

Trzymając się cały czas niebieskiego szlaku, po około 6 km naszym oczom ukazało się schronisko. Szybkie doładowanie energii i ruszyliśmy jeszcze kawałek dalej na szczyt. Z schroniska to już dosłownie rzut kamieniem. Pogoda była idealna, więc jedynym dobry rozwiązaniem było… leniuchowanie na polanie w pełnym słońcu.

 

img_0035

 

Jako że w łydkach pozostawał mały niedosyt, postnowiliśmy jeszcze ruszyć szczytami w głąb lasu, które prowadziły do świetnego punktu widokowego. Obowiązkowa sesja zdjęciowa i powrót dokładnie tą samą trasą.

 

img_0294

 

Leskowiec to idealna opcja na luźną weekendową wycieczkę. Lekki podjazd, piękne widoki i ciekawe szlaki. Warto się wybrać jesienną porą, kiedy dookoła piękna złota aura :)

 

img_0042 img_0052 img_0292

CamelBak Polska

Fox Racing Polska

 

 

Ciasto z owsianą kruszonką i owocami

c2

Przed upieczeniem.

Czas na kolejny deser idealny dla rowerzystów! Świetna przekąska zarówno przed, w trakcie jak i po treningu. Kto nie uwielbia kruchego ciasta z owocami? Nie znam takiej osoby. A w zdrowej wersji z płatkami owsianymi, bezglutenowymi mąkami i masłem klarowanym? Palce lizać. W końcu, który rowerzysta nie lubi płatków owsianych? :)

Składniki na tortownicę lub większą blaszkę:

  • 1,5 szklanki mąki (u mnie mix ryżowej, jaglanej i gryczanej od BioLogico.pl, można zastąpić dowolną)
  • 2 szklanki płatków owsianych od BioLogico.pl
  • 3/4 kostki masła klarowanego
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • ksylitol według uznania (dla mnie 2 łyżki w zupełności wystarczają, można też zastąpić innym słodem)
  • 800 g dowolnych owoców (w mojej wersji są to truskawki, świetnie sprawdzą się też jagody, jabłka albo śliwki)
  1. Wszystkie składniki poza owocami przesypać do miski i wyrobić do uzyskania konsystencji kruszonki.
  2. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, przesypać połowę kruszonki i dobrze ugnieść, aby powstał spód (ciasto będzie się kruszyć, jak to kruszyonka).
  3. Na spód wyłożyć umyte i pokrojone owoce.
  4. Owoce posypać pozostałą kruszonką.
  5. Wstawić do piekanrika nagrzanego do 180 stopni i piec około 35-40 minut (do momentu, aż kruszonka się zarumieni).
  6. Zaraz po wyciągnięciu z piekarnika ciasto będzie się rozwalać, dopiero po ostygnięciu będzie się dało pokroić na kawałki… Jest jednak tak pyszne, że cięzko wytrzymać i najlepiej wyjadać prosto z blaszki 😀

 

c1

Po upieczeniu.

 

Gorce, Maciejowa, Stare Wierchy… i piekące łydki.

 

DCIM101GOPROGOPR3466.

Widok z Maciejowej.

 

Wycieczki MTB są super. Ściganie ściganiem, zawody zawodami, ale i tak nic nie przebije weekendu z fajną ekipą, pięknymi widokami, chillem i pełnym luzem. Wystarczy trochę chęci i można zorganizować naprawdę fajną wyprawę rowerową. Tym razem padło na Koninki, skąd pieliśmy się w górę, objeżdżając trasę Mega maratonu rowerowego Kellys Cyklokarpaty. (GPS trasy znajdziesz TUTAJ)

 

DCIM101GOPROGOPR3483.

Polana Przysłop.

 

Celem naszej wycieczki była Maciejowa i Stare Wierchy. Start w Koninkach, z parkingu spod Ostoii Górskiej Koninki. Zaczęło się od asfaltu przeplatanego szutrem i podjazdy już na samym początku dawały w kość, jednak mając w głowie obiecane naleśniki z jagodami w schronisku na Starych Wierchach, noga jakoś sama ciągle kręciła, pomimo że niesamowicie piekła :)

Trasa sama w sobie miała 41 km. Jako że była to droga pod wyścig, podjazdy przeplatane były fajnymi, technicznymi zjazdami, co nie zdarza się często, kiedy sami planujemy zdobyć jakiś górski szczyt.

 

DCIM101GOPROGOPR3468.

Widok z Maciejowej na Polanie Przysłop.

 

Pierwszym punktem na mapie była Bacówka na Maciejowej i polana Przysłop, znajdujące się na grzbiecie odchodzącym od Turbacza do Rabki, skąd widok rozciąga się na Tatry. Żar lał się z nieba, więc tutaj chwila odpoczynku, banan i już jechaliśmy dalej, bo naleśniki w kolejnym schronisku nie chciały długo czekać.

 

DCIM101GOPROGOPR3490.

Polana Przysłop.

 

Dalej w dół i znowu w górę, pokonując kolejne podjazdy i kolejne techniczne zjazdy i po kilkunastu kilometrach naszym oczom ukazało się Schronisko na Starych Wierchach, położone w zachodniej części Gorców, na grzbiecie ciągnącym się od Turbacza do Rabki. I to tutaj właśnie podają najlepsze na świecie, wspomniane wyżej naleśniki z jagodami. Każdy wysiłek jest tego warty. W otoczeniu fajnych rowerów i pięknych gór, smakują jeszcze lepiej.

 

img_8609

 

Jako że był to kulminacyjny punkt wyjazdu, przyszła pora powrotu. Oczywiście wciąż trzymając się GPS’a (klik). Znalazło się jeszcze kilka podjazdów, ale głównie dłuugie, leśne, techniczne zjazdy.

W całej tej wyciecze udało się nawet w pełni przejechać znany wśród Cyklokarpatowiczów kamienisty, techniczny zjazd, na którym wszyscy zawsze mają najlepsze foty. I dużo funu. Ale udało się również całkowicie przypadkiem, poza wyznaczoną trasą, znaleźć „endurowy” zjazd. To co tygryski lubią najbardziej :)

 

DCIM101GOPROGOPR3499.

Zjazd enduro poza trasą GPS’a.

 

Nie każdy lubi cross-country. Jednak całodniowa wycieczka, zdobycie szczytu czy kolejnego punktu na mapie to dobra sprawa. Wtedy zdajesz sobie sprawę, że jeszcze bardziej kochasz rower, bo dzięki niemu poznajesz piękne, polskie (i nie tylko) góry i niesamowite miejsca. A trasa jest godna polecenia i warto nawet pokusić się na zdobycie Turbacza, najwyższego szczytu Gorców.

Whyte 29-CS spisał się idealnie na tą trasę. Nawet na technicznych zjazdach. Błotniki Simpla ratowały przed błotem a plecak Camelbak przed głodem i kapciem. :)

 

DCIM101GOPROGOPR3492.